poniedziałek, 30 listopada 2009

Druga kartka


Tak szybciutko przed pracą zrobiła drugą stronę albumu wnusiowego. Tym razem w objęciach rodziców :-)Chyba niepotrzebnie gryzmoliłam zawijaski buuuuu.... nie jestem happy z tego powodu, no cóż z ostatniej kartki może będę zadowolona bardziej niż z pierwszych hihi

Pierwszy po raz kolejny



Teraz pierwszy kochany przytulaśny zwierzaczek. Wiele razy mijałam go jak skulony siedział pod drzewem. Widziałam że dobra duszyczka stawiała mu jedzenie, dlatego źle nie wygląda. Jednak brakowało mi w domku i chłopcom chyba też zwierzaczka do przytulania. Mieli zeberki (ptaszki)i 2 pająki ale ich nie da się przytulić raczej :-) Zrobiłam sobie w zasadzie sama prezent na urodziny, przyniosłam go po prostu do domu. wiem że powinnam się spytać meża o zdanie ..wiem ....ale wiem że by się nie zgodził:( Jednak Kacper wciąż jest u nas (dziękuję słoneczko). Jest naprawdę cudowny, od pierwszego dnia załatwia się do piaseczku. Muszę kiedyś przetestować te nowe żwirki itp :)dzieci bez mrugnięcia okiem zmieniają mu kuwetę i nie marudzą że muszą od razu wynieść do śmietnika, chyba zależy im na kotku...bo raczej na pieska nie mają co liczyć ... śliczny jest ten mój adoptowany kociaczek ..cudnościowy, zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia

niedziela, 29 listopada 2009

Wnusiowy album



To mój pierwszy w życiu album, i to od razu ogromny format 30x30. Na razie pocięłam i posklejałam jedną partię kartek (6sztuk) a jedną wykończyłam jako że raptus ze mnie. Nie mam do dyspozycji zbyt wielu zdjęć a i jakościowo też niektóre są średnie. Jednak myślę że początek nie jest aż tak zły:-) Zaczęłam też wcale nie od początku...zdjęcia mi się spodobały..a co tam . Mam nadzieję że synowej też się spodoba, bo nie może się już doczekać kiedy coś pokażę :-)
Zapomniałabym wspomnieć że papier to seria - Zeszyty- z ILS guziczki mini także tego samego pochodzenia. Duże dostałam w prezencie urodzinowym od synowej :-) Super prezencik, jutro się pochwalę resztą skarbów guziczkojavascript:void(0)wych

Kobranocka





Wczoraj po długim czasie wyszliśmy z mężem na koncert. Było naprawdę super. Oczywiście poszłam dla jednego utworu, Kocham Cię jak Irlandię :-)Warto było. Koncert odbył się w kameralnym klubie chojnickim "Kornel" popstrykałam trochę zdjęć, a mąż nakręcił filmik z Irlandią , możecie go obejrzeć na Youtube Awansowałam na fotografa chojnice com. hihi ....żartuję. Nie zarabiam na tym :-)ale fakt faktem część zdjęć dołączonych do artykułu-relacji pisanego przez mojego kolegę zrobionych jest przez moją osobę. Na pierwszym zdjęciu jestem Ja :-) mąż mi pstryknął foteczkę

środa, 25 listopada 2009

Herbaciany ogród



Zamówiłam w ILS Hebaciany ogród.Te papiery są naprawdę śliczne, takie delikatne i stonowane.
Lubię takie kolorki :-)
Przy okazji zrobiłam kartkę według mapki z Card Positioning Systems