sobota, 1 marca 2014

Dla matki chrzestnej

Wreszcie mogę pokazać , zrobiłam kartkę - prośbę . Mój wnuk Kevin prosi ciocię Beatkę, żeby została jego matką chrzestną :) . Niestety nie zrobiłam zdjęć środka kartki z pięknymi wierszykami.




poniedziałek, 24 lutego 2014

niedziela, 23 lutego 2014

Kolejna


Trochę nie pasował mi zbyt pstrokaty wzór papieru, więc zamalowałam białą farbą :) Na głównym miejscu znalazł się mój handmadowy kwiatek . Oczywiście nie omieszkałam nakleić nowego nabytku, taśm Washi.

sobota, 22 lutego 2014

Pomału do przodu

Stwierdziłam ze pora zabrać się za papierki :) Brakowało mi tego ogromnie . Nie dla kogoś , dla siebie grzebałam w papierach  z potrzeby serca. po tak długim czasie przyznam że ciężko sie rozkręcić :D  Poprzestawałam długi czas na podziwianiu prac innych, wreszcie zabrałam się za tworzenie czegoś .
Zaczęłam trochę ciapać farbą , chyba zaraziła mnie tym Dorota ...no i pojawiło się coś nowego ..,Washi Tape -  podziwiałam na innych blogach i wreszcie kupiłam :) i nie żałuję , naprawdę sa super. Myślę ze moje prace zyskaja tylko na tym ..coś innego, nowe spojrzenie , nowy efekt :)




piątek, 7 lutego 2014

Walentynkowo bez serduszek






Po długim czasie postanowiłam  wyciągnąć z niebytu  moje przydasie. Powstały trzy kartki , tak po prostu, bez powodu :) W środku znajdą się jeszcze tagi z kuponami na ciekawe rzeczy...śniadanie do łóżka, wypad z kumplem, masaż, itp  w zależności od potrzeby :)

niedziela, 19 stycznia 2014

Żadnych konkretów :)

Nic co jest zupełnie skończone...kwiatki i sówki z masy solnej . Wszystko czeka na wykończenie lub użycie w jakiejś  pracy :) ale to już postęp. Przez ostatnie kilka dni przenosiłam się znów do nowego pokoju... szyłam zasłonki, poduszki itp. Nareszcie mam pokój w którym nie grozi mi klaustrofobia.  Wprawdzie nie jest to szczyt marzeń, ale chyba wreszcie rozwinę skrzydła jeśli chodzi o jakiekolwiek prace. Brakuje mi już tej papierkowej dłubaniny :D Jednak maleńki pokój bardzo zniechęca, cokolwiek się wyjmie robi się ogromny bałagan i ciężko ogarnąć gdzie co leży no i to upychanie po kątach przydasi...koszmar . I tak pewnie w ciągu następnego tygodnia nic nie stworzę bo przylatują do mnie najważniejsi na świecie goście....moi dwaj najmłodsi synowie . Jestem przeszczęsliwa .
Nie umiem podac nazwy wykrojnika z którego robiłam gardenie , bo zgubiłam opakowanie. Największy element ma ok.4cm. Pręciki tym razem robiłam ekspresową metodą ...użyłam puchnącej farbki :)
 różyczki powstały z mini wykrojnika - 658409 Thinlits Susan's Garden-Mini Petals.