
Raptus ze mnie...u mnie śliczne papiery nie poleżą :-) żałuję tylko że nie mam żadnych snieżynkowych stempelków, bo kusiłoby mnie pacnąć tu i tam tuszem. Brzegi jako że nie mam takiego odcienia tuszy potraktowałam cieniami do powiek ;)
No i mówię dobranoc, bo raniutko o 4.30 pobudka. Kolorowych snów Wam życzę. Jutro pewnie nie uda mi się nic zrobić bo maszyna do szycia się kłania.
Dzwoneczki są wycięte ręcznie. Narysowałam sobie jeden i służy jako szablonik :-)